Recenzja Cień wiatru
Przed chwilą skończyłam czytać powieść pt. „Cień wiatru” której autorem jest Carlos Ruiz Zafun. Książka liczy 509 stron jest to powieść wielowątkowa łączy w sobie parę gatunków. Zdecydowanie zakochałam się w klimacie tej książki, która jest mroczna i gotycka. Głównym bohaterem jest Daniel były pierwsze dni 1945 roku razem ze swoim ojcem przemierzali mgliste barcelońskie ulice, aby dotrzeć do miejsca, które na zawsze zmieniło życie chłopca. Tym miejscem był cmentarz książek miejsce dla książek, które zostały porzucone lub zniszczone. Każda książka w tym miejscu miała własną duszę i swoją historię. Zaś młody Daniel natrafił na „Cień wiatru” autorem tej książki był Julian Carax powieść od początku wzbudziła w chłopcu zachwyt. Była to jego pierwsza książka, która trafiła w jego serce chłopiec zauroczył się w powieści. Lecz o Caraxie dawno zaginął słuch i nikt nie wiedział, co stało się z autorem usłyszał o mężczyźnie, który spala wszystkie jego książki. Daniel rozpoczyna śledztwo na własną rękę, ale im więcej wie to z większym niebezpieczeństwem będzie musiał mierzyć się w przyszłości. Jak potoczą się losy Daniela? Czy znajdzie odpowiedź na nurtujące go pytania? Co się stało z autorem Julianem Caratem? Tego musicie sami przekonać zapewniam was, że książka jest warta polecenia. Najpiękniejszym momentem powieści był dla mnie początek, w której autor ukazał książkę oczami dziecka przedstawił jego początki z literaturą. Jest to zdecydowanie jedna z najbardziej fascynujących historii losy Daniela i Juliana które w pewnym momencie się krzyżują jest to fortuna, które pokazuje zarazem przeznaczenie, przypadek i szczęście. Przepiękne opisy Barcelony, który jest zarazem magiczny. Zakończenie było na pewno zaskakujące, ale jednego jestem pewna nie żałuję ani chwili poświęconej na czytanie tej książki. Oczywiście na pewno nie będzie to ostatnia książka od tego autora, która przeczytam.
.jpg)

.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz