Recenzja ,,Naznaczeni grzechem"


Recenzja 📚☕ „Niektóre rzeczy pozostają z tobą na zawsze. Po prostu uczysz się je ignorować”. Uwielbiam książki Cory Really wręcz mogę ją nazwać jedną z moich ulubionych autorek. Na książkę „Naznaczeni grzechem” długo czekałam, aby poznać losy dzieci głównych bohaterów. Ale z drugiej strony nie mogłam sobie wyobrazić, że bohaterowie poprzedniej serii są już dorosłymi ludźmi i mają już dzieci, pozakładane rodziny i ułożone życie. Obawiałam się też trochę motywu klubów motocyklowych w książkach, ponieważ kojarzyły mi się zazwyczaj źle. Ale oczywiście postanowiłam, że mimo wszystko przeczytam tę część i była to naprawdę dobra decyzja. Cora jak zwykle nie zawiodła główne postacie w książce były przemyślane. Najbardziej zdziwiłam się tu na Marcelii, ponieważ myślałam na początku, że będzie młodsza kopią Arii. Jednak jest ona połączeniem cech zarówno matki, jak i ojca zaś Maddox od początku wydaje się postacią, która jest pogrożona w mroku jest bezwzględny, ma własne zasady, pełen sprzeczności, a przed wszystkim pragnie zemsty. W tej historii nie może być szczęśliwego zakończenia. Ponieważ Maddox musi podjąć decyzję, za które później poniesie konsekwencje. Książka jak najbardziej mi się podobała, ale byłam zawiedziona niektórymi wątkami, które pojawiły się w książce jednym z nich jest np. postać brata Marcelii. Zawiodłam się również na tym, że trzeba czekać na drugą część, aby dowiedzieć się dalszej historii bohaterów. Książka według mnie 7/10 na pewno warto przeczytać polecam wieczorkiem przy kawie mrożonej. Chciałabym również.

Komentarze

Popularne posty